Kiedy jechac
Podzial miesiac po miesiącu — letnie upaly, Wielkanoc grecka, sezon przejsciowy i najlepszy czas na wizyte w Atenach.
3 przewodniki
Treści sezonowe i świąteczne pokazują, co zmienia się w Atenach w zależności od terminu podróży — nie tylko pogodę, ale też to, które miejsca są znośne w południe, co jest otwarte i czy miasto działa w swoim zwykłym rytmie, czy przez kilka dni w zupełnie innym. Ma to największe znaczenie dla każdego, kto ma elastyczne daty, oraz dla każdego z ustalonymi terminami, kto chce sprawdzić, czy trafia na coś, wokół czego warto zaplanować pobyt, ponieważ różnica między odwiedzinami w różnych miesiącach jest tu większa niż w większości miast i dotyka niemal każdej części dnia, a nie tylko tego, co spakować.
Sierpień to najwyraźniejszy przykład sezonu dyktującego harmonogram, a nie na odwrót. Upał narasta przez cały poranek i mocno osiada wczesnym popołudniem, co przesuwa poważniejsze chodzenie i czas na świeżym powietrzu na pierwsze godziny po wschodzie słońca i ponownie po jego opadnięciu, a środek dnia zostaje oddany cieniowi, wolnemu obiadowi albo jakiemuś chłodnemu wnętrzu, zamiast kolejnego punktu na liście. Częstym błędem jest ułożenie zwykłego, równomiernie rozłożonego dnia zwiedzania w założeniu, że będzie po prostu cieplej; w praktyce dzień trzeba przebudować wokół upału, a nie tylko go przetrzymać, a tempo liczy się bardziej niż wytrzymałość.
Grecka Wielkanoc prawosławna, kiedy przypada w danym roku, przekształca miasto wokół procesji, nabożeństw i spotkań rodzinnych, a nie turystyki, i dzieje się to według kalendarza działającego niezależnie od zachodniej daty Wielkanocy, której spodziewa się większość odwiedzających. Restauracje i sklepy zwykle pewne mogą być zamknięte w te dni, ulice wypełniają się procesjami zamiast ruchem samochodowym, a odwiedzający, który nie wie o tym z wyprzedzeniem, może zobaczyć, jak podróż zbudowana wokół zwykłych godzin otwarcia rozpada się z powodów niemających nic wspólnego z turystyką. Miesiące okołosezonowe po obu stronach letniego szczytu są za to najłatwiejszym okresem do odwiedzenia miasta w ciągu roku: wystarczająco ciepło na pełny dzień na świeżym powietrzu, bez upału zmuszającego do dzielenia dnia na części, i przy zauważalnie mniejszych tłumach na stanowiskach zatłoczonych przez resztę roku.
Zima to najspokojniejsza i pod większością praktycznych względów najłatwiejsza pora roku: krótsze dni ograniczają, ile da się zmieścić w jednym z nich, a garść atrakcji plenerowych i połączeń z wyspami słabnie lub całkiem zamiera, ale w zamian miasto daje przestrzeń do swobodnego poruszania się, bez kolejek typowych dla miesięcy letnich. Żadna z tych czterech pór roku nie jest kompromisem wymyślonym po to, by sprzedać spokojniejszą alternatywę; każda naprawdę zmienia charakter podróży, a właściwy przewodnik to po prostu ten, który pasuje do tygodni już zaznaczonych w kalendarzu.